Jestem już po :) Powiem Wam, że jestem bardzo szczęśliwa choć nie dotrwałam do końca... Wytrzymałam tylko 15 minut... Jak na pierwszy dzień po 2 letnim obijaniu się myślę, że nie jest tak zle ;) Pot się polał :D niestety przez zadyszkę i mega ból w nogach dałam sobie spokój:) Jako, że jest to mój pierwszy dzień nie chce się zniechęcać :)
Oto co dziś robiłam :
Polecam :) zróbcie tyle ile dacie rade a nie pożałujecie :) Czuć, że człowiek się męczy:) A teraz czuje się genialnie :) pełna wigoru choć nogi dalej czuje :D